Ochłapy miłości

Kobieta na ziemi

To będzie bardzo słaby wiersz,
tak jak wszystko co sentymentalne.
O tym jak zbieram obcinki od Twoich paznokci z ziemi,
i próbuję zrekonstruować z nich strzępy twoich dłoni,
żeby się nimi przytulić i nimi podnieść (…)

Continue Reading

Kac

kobieta lezaca

Leżę zdechnięta, bo leżeć muszę.

Na nic już więcej dziś nie zasłużę.

Chce mi się PIĆ! A nogą nie ruszę,

Chcę CISZY! Ale huku nie zgłuszę.

Głowa mnie boli, pamięć pierdoli,

mój kac czcigodny się nie certoli.

 

Photo by Pim Chu on Unsplash

 

Continue Reading

Tysiące rozsypanych kawałków

duzo serc

Moje serce rozbiło się o kamienną posadzkę na tysiące kawałków. Nie wiedziałam, że jest ze szkła. Dopiero to zrozumiałam, gdy zobaczyłam je takie rozsypane w niemożliwych do posklejania kawałkach szkła. Starałam się je pozbierać, ale tylko poraniłam swoje dłonie. Nie wiem co teraz robić. Patrzę na nie, i ściska mnie miejsce, w którym kiedyś było całe serce. Tak bardzo mnie ściska jego brak. Nie wiedziałam, że jak czegoś nie ma, to tak może boleć.

Photo by freestocks.org on Unsplash

Continue Reading

Serce na półce

serce

Codziennie sprawdzam, czy nie podrzuciłeś mi mojego serca na wycieraczkę pod moje drzwi. Bo nieopatrznie zostawiłam je na Twojej półce w przedpokoju. Ono dobrze się wtapia w Twoje otoczenie, dlatego go pewnie nie zauważyłeś. Nie chcę prosić, żebyś mi je oddał, bo ono nie ruszy bez Ciebie. I nie pasuje do smutnego wystroju mojego mieszkania, ani do mojego nieżywego nastroju. Ja bym chciała je z powrotem wsadzić na miejsce u Ciebie. I tam odpocząć, i wreszcie móc spokojnie oddychać, z nadzieją, że przeżyję kolejny dzień bez przymusu ruszania ciałem bez bijącego serca w klatce piersiowej (…)

Continue Reading

Miłość pod choinką

prezent

– Czemu płaczesz, mamooo?

– A nie ważne. Nie martw się.

– Ale, powiedz? Za dużo prezentów chcę od Mikołaja?

– No trochę za dużo :) Ale tym się aż tak nie martwię. Bardziej tym, że nie wiem, czy sama coś dostanę pod choinkę.

– Och, mamooo. No przecież dostaniesz!

– Tak? – zaciekawiła mnie ta jej pewność siebie – a co dostanę?

– No przecież MIŁOŚĆ! To taaaaki duuuuży prezent!!!

 

Photo by Roberto Nickson on Unsplash

Continue Reading

Spatif – lokum literatów

slam tif

Kiedy zaczynałam tego bloga, Spatif był moim natchnieniem. Patrzyłam na ludzi się tam bawiących i myślałam, jak wielu z nich próbuje uciec od codzienności, od zwyczajności, i stara się TAM poczuć choć chwilę KIMŚ? Kimś innym niż na co dzień, kimś wyjątkowym? https://www.facebook.com/matkakurwapolka/posts/898040120351474/

To miejsce ma w sobie CZAR, nawet jeśli coraz bardziej ukryty, to jednak głęboko zakorzeniony. Mam nadzieję, że inicjatywa literacka, tak bardzo tam pasująca, go odkopie  Już jutro in Sopot: https://www.facebook.com/events/2173054322796709/

Continue Reading

Zobojętnienie

sztuczne fiolki

Wczoraj gdy moja córka płakała rozpaczając nad egzystencjalnym faktem, że wszyscy umrzemy, nie wiedziałam zupełnie co jej powiedzieć. Pamiętam jakprzeżywałam to samo w podobny sposób. Z wiekiem zahartowałam się. Nie to, że całkiem zobojętniałam. Ale jakoś pogodziłam się z tym, co nieuniknione. Nie zgadzam się z tym, ale sie poddaję. I spokorniałam. Zdławiłam ból.

Ale ta odpowiedź z obrazka bardzo mi się podoba. Jest taka prawdziwa :)

Félix Vallotton (1865-1925) – malarz szwajcarski
Ze strony: Sztuczne Fiołki 

 

Continue Reading

Prezent od serca

z dzieckiem
– Mamo, mamo! Ja ci zrobiłam piernika w przedszkolu! Dam Ci go na przedstawieniu.
…tylko, MAMOOOO! Ja tak strasznie lubię pierniki!!!!!!! Czy ja będę mogła go zjeść? Proszę Cię! Mogęęęęęę?!
Kocham takie prezenty :) Tak bardzo od serca, że obdarowująca mnie osoba nie umie się z nimi rozstać :)
Continue Reading

Moja krew

dziewczynka w czapce

Poranki dni roboczych stanowią parodię treningów sportowych. Szybkościowe ubieranie spodni, wyścigi do łazienki, pokrzykiwanie, pospieszanie, popychanie, wyrywanie sobie drożdżówek, popijanie gorącej kawy/herbaty/mleka. Krzyczę z kuchni:

– Kornelia! Chcesz herbatę do szkoły?

– Nie! – odkrzykuje z przestworzy przedpokoju.

– Albo tak! Tak, tak!

– Wbiega do kuchni nakładając czapkę i wyrywa mi termos. Biegnie do drzwi. I zawraca do mnie. Oddaje mi go z powrotem.

– Jednak nie!!! Lecę! Paaaa!

No, ZDECYDOWANIE to ona ma po mnie!

Photo by Lotte Meijer on Unsplash

Continue Reading