Nikt mi mniej nie zrobi krzywdy. Nikt mnie lepiej i piękniej nie zostawi. Niż ty. Wtedy gdy zostawiłeś mnie samą na ławce. Gdy nie wierzyłam w to, co mówisz, bo przecież to czyny mówią o kimś, a nie słowa. Prawda? To mu być prawda! Więc gdy powiedziałeś najgorsze słowo świata, którego nikt nie lubi jeśli podoba mu się to, jak toczą się chmury i jak przemijają por roku. Gdy mówiłeś te bolesne zdania, które do mnie nie chciały dotrzeć, bo starałam się zająć myśli czymś, co pozwoli mi zapomnieć, gdy jak tyko mnie zobaczyłeś w umówionym miejscu na NASZEJ ŁAWCE, że „musimy porozmawiać”, i wbiłeś wzrok w swoje buty, ja natychmiast przestałam patrzeć na twoją twarz, rozumiejąc, że twoje oczy nie chcą teraz spotkać moich, i szukałam biedronek na listkach kwiatków. (….)