„INTROSPEKCJA. Przedmiot Nieocenionej Wartości” – recenzja Sopockiego Teatru Tańca (felieton)

introspekcja

Poznałam ją w 2017 roku. Weszła i od razu poczułam, że mimo swojego niewielkiego wzrostu, jest wielka. Nie patrzyła na pozory, widziała głębiej. Ma coś w sobie hipnotyzującego, co sprawia, że chce się na nią patrzeć. Nie przymila się, nie uśmiecha bez uzasadnienia. Nie udaje. Ani radości, ani smutku. Jest prawdziwa. A jej sceniczne opowieści są głębokie, nie dotykają tylko powierzchni rzeczy, ale sięgają dużo głębiej. (…)

Continue Reading

PRZEDMIOT NIEOCENIONEJ WARTOŚCI – recenzja Sopockiego Teatru Tańca (felieton)

przedmiot nieocenionej

Tak zaczęła się moja przygoda z Sopockim Teatrem Tańca kilka lat temu. Od tego spektaklu, który mnie oczarował, i nadał nowy tok mojemu myśleniu. Do tamtej pory nie widziałam tego tak wyraźnie, że taniec wyraża więcej niż słowa. Że potrafi więcej opowiedzieć, bo opowiada też rzeczy niedające się wyrazić słowami, i wykracza poza nie. Teatr tańca to czysta poezja, nieobleczona żadnymi regułami gramatyki, najlżejsza w swojej formie, unosząca się w powietrzu, niezawieszona czarnymi nitkami liter na białym płótnie kartki. To najbielszy z białych wierszy, wypowiadany ciałem, opowiadany ruchem. Bez słów, a jednak pełen wyrazu. Przy muzyce, albo w ciszy. W tłumie, albo w samotności. (…)

Continue Reading

Smakuj poziomki. Czyli „7 pieczęć” w Sopockim Teatrze Tańca – recenzja (felieton)

7 pieczęć

Pandemia zmusza nas wszystkich do egzystencjalnych rozmyślań. W Sopockim Teatrze Tańca odbyła się niedawno premiera spektaklu (20.02.2021) pod tytułem „7 pieczęć”, zainspirowanego filmem Ingmara Bergmana z 1957 roku. Jest to historia powrotu Rycerza Antoniusie Blocka (w którego rolę wcielił się Jacek Krawczyk) z giermkiem Jönsem – alter ego Rycerza (odgrywanym przez Aleksandrę Foltman), z wyprawy krzyżowej. Po Rycerza przybywa Śmierć (Grzegorz Sierzputowski – wcielenie bardzo bliskie wizerunkowo filmowej Śmierci). Ten wyzywa ją na szachowy pojedynek o własne życie i toczy partię w trakcie całej podróży do domu, próbując znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania dotyczące Boga i ludzkiej egzystencji. (…)

Continue Reading

„Rambert. Tryptyk” (recenzja spektaklu w Sopockim Teatrze Tańca)

tryptyk

To nie tak miało być. Nie tak.

Chociaż było pięknie. Nawet zbyt pięknie. Bo to strasznie smutne, że aż tyle piękna się zmarnowało. Nie dało wrażenia innym, którym nie byłlo dane zaznać go własnymi zmysłami. A tancerze (Joanna Czajkowska, Róża KołodaJoanna NadrowskaKalina PorazińskaWiktoria RudnikArtur GrabarczykTomasz Graczyk i Jacenty Krawczyk) nie po to pracowali nad tym tyle miesięcy, by tańczyć dla prawie pustej widowni. Zaledwie dziesięć osób mogło zasiąść na niej aby zobaczyć efekty ich starań i przygotowań do tego występu. Dowiedzieli się o tym w drugim dniu premiery (28.09.2020). W pierwszym (27.09.2020), ta liczba była nieznacznie większa: dwadzieścia pięć. Co i tak brzmi absurdalnie. (…)

Continue Reading

Oh Stone – spełnienie ukrytych marzeń

1.2 nazwa, chmura bez kółka
Oto siostrzana stroną MKP. Sklepowa co prawda, ale z jajami 😉 Szlachetnokamiennymi jajeczkami i dildeczkami handlująca. Także jak nie wiecie co KOMUŚ kupić na WALENTYNKI (albo sobie… 😜), to o proszem – TARAAAM!!! 🎊 Oh Stone 🎊
Więcej o seksedukacji, jak i o tantrze, no i w ogóle o seksie, i tym podobnych fajowych rzeczach pisać chcę i będę, więc pomyślałam, że warto pochwalić tę nową stronkę, która dopiero co powstała. Nie z martwych. Ale z marzeń. O wolności. Słowa, czynu i myśli. Nie czujcie, że zamieniam się w zaganiaczkę. Absolutnie nie. Kupować należy tylko to czego się pragnie. Ale czasem nasze pragnienia są nam po prostu nieznane, więc warto poznawać nowe rzeczy.
Pamiętajcie codziennie, aby spełniać swoje nawet najbardziej zaskakujące marzenia. Nawet jeśli zaskakują one Was samych z taką samą mocą jak innych! 
Photo by Alice Alinari on Unsplash
Continue Reading

Wszystko jest energią! „TAB’ Nowy początek” – recenzja spektaklu Sopockiego Teatru Tańca

tab zdj

Nie trzeba się na czymś znać, żeby coś zrozumieć. Chociażby SERCEM. Znając reżyserkę Joannę Czajkowską z jej poprzednich spektakli, spodziewałam się intelektualnych wyzwań – z filozoficznych oraz psychologicznych rozważań. I nie pomyliłam się. Zrozumiałam jej przesłanie co prawda nie poprzez przestudiowanie filozofii wschodu – bo tę znam jedynie pobieżnie, ale przede wszystkim poprzez emocje (…)

Continue Reading

Spatif – lokum literatów

slam tif

Kiedy zaczynałam tego bloga, Spatif był moim natchnieniem. Patrzyłam na ludzi się tam bawiących i myślałam, jak wielu z nich próbuje uciec od codzienności, od zwyczajności, i stara się TAM poczuć choć chwilę KIMŚ? Kimś innym niż na co dzień, kimś wyjątkowym? https://www.facebook.com/matkakurwapolka/posts/898040120351474/

To miejsce ma w sobie CZAR, nawet jeśli coraz bardziej ukryty, to jednak głęboko zakorzeniony. Mam nadzieję, że inicjatywa literacka, tak bardzo tam pasująca, go odkopie  Już jutro in Sopot: https://www.facebook.com/events/2173054322796709/

Continue Reading

Historia niezwykłej mamy. Recenzja „M+M” Dominiki Lewickiej-Klucznik

Photo by Josh Appel on Unsplash

Napisałam taką tam niby recenzję tomiku wierszy o pewnej matce posiadającej niepełnosprawne dziecko. Wierszy otwierających oczy na problemy z jakimi musi się każda taka matka borykać. Historii ułożonej w wiersze, bo tak jakby brakuje czasem oddechu w tym, co jest tu opowiadane, i opowieść przelewa się z jednej linijki do drugiej. A tak naprawdę to proza. Najsmutniejsza proza życia.

Nie sądziłam, że reportaż można ująć wierszem. Jednak są takie tematy, z tych delikatnych, z tych poruszających najgłębsze zakątki duszy, których nawet nie wypada opisywać słowem prozatorskim. Za bardzo zbliżonym do tego urzędowego, zbyt obcesowo się z człowiekiem obchodzącym. Bo są ludzie, którzy zasługują tylko na wiersze. A nie na listy bolesne ze szkół, z GOPS-u, czy z innych urzędów. Te osoby zasługują na dotyk słowem, a nie na pchnięcia nimi, ponaglenia, upomnienia, odrzucenia. Na czułe przytulenie, i empatię, a nie dystans i chłód. Na spojrzenie, a nie na jego uchylanie. Na usiedzenie obok, a nie z daleka. Na zapytania, nie oskarżycielskie, a nastawione przyjaźnie. I na wysłuchanie, a nie na przerywanie wypowiedzi bez jej zrozumienia (…)

Continue Reading