Kiedy nawet banan staje w gardle

shannon-vandenheuvel-HT0I0QvU_yo-unsplash

To nie jest jakieś widzi mi się. To powstaje w Tobie powoli. Ta myśl, żeby nie jeść, ta myśl, żeby schudnąć za wszelką cenę. Żeby panować nad tą podstawową potrzebą jaką jest jedzenie. Żeby być ponad to, żeby nie być jak zwierzę, które bierze sobie to, czego pragnie. To jest chęć odebrania sobie przyjemności kosztem zadowolenia ze swojej siły panowania nad samą, czy samym, sobą. (…)

Continue Reading

Deszczem i potem wyżłobiony charakter ;)

obi

Podróże wyrabiają charakter. Dojazdy również. Wie to ten, kto dojeżdżał 😉 Do mojego liceum i na studia dojeżdżałam autobusami z licznymi przesiadkami. Do samego autobusu musiałam dojść (dobiec) dwa kilometry, więc budziłam się codziennie przed 6 rano, żeby zaraz wybiec na autobus i dojechać do pętli Okęcie, przesiąść się w tramwaj, a po pół godzinnej jeździe dalej w autobus. (…)

Continue Reading

Zostaniesz moim wierszem

taylor-harding-ZRmtoa7ZUsc-unsplash (1)

Zostaniesz na zawsze moim wierszem.
Wygraweruję go sobie na rękach, nogach i brzuchu.
Każdą literkę namaluję własną krwią. (…)

Kiedy słowa się zabliźnią
pozostanie w nich ten słodko-bolesny zapach.
Rozłożę na sobie nasze ciągi zdań, westchnień i szeptów.
Będziesz w bliznach liter,
ale też ukryty w ciszy między kropkami,
i w przerwach między wersami.
Bo ciało pamięta dotyk, ale jeszcze bardziej jego brak.
Woła bólem, tęskni drżeniem.
Ukoję je naszymi wyznaniami wiary i najgłębszych myśli.
Najskrytszymi marzeniami.

Wytatuuję sobie ciało po wszystkich śladach twojego dotyku.
Najmocniej zaznaczę twoje pocałunki.
Te na szyi i plecach ciągle czuję,
więc obrysuję je dokładnie tak jak je niechcący pozostawiłeś.
Bo zapomniałeś, że wszystko co we mnie zostawisz,
nie znika.
A na czerwono zaznaczę twoje uszczypnięcia
na pośladkach i udach,
żeby pamiętać, że czasem zadawałeś mi ból.
Nawet gdy udawałeś, że to tylko zabawa i żarty.

Nigdy nie rozstanę się z tym co we mnie tkwi
twoimi zdaniami.
Mogłeś nic nie mówić
– wtedy nie zostałbyś moim wierszem.
A ja nie wiedziałabym
jak głęboko za skórę potrafi wniknąć miłość
nawet najkrótszymi słowami.
I pływałabym ciągle tylko na powierzchni zdań
z przypadkowymi literkami płytkich znajomości.

Photo by Taylor Harding on Unsplash

Continue Reading

Uwierzyć w siebie

prace zal

Nigdy nie wierzyłam, że to co robię jest wystarczająco dobre, by to komuś pokazywać. A nie ma co się zastanawiać nad tym, czy coś jest wystarczająco perfekcyjne. Jeśli coś się uwielbia, i czuje się wewnętrzną potrzebę robienia tego, trzeba to robić, i tym się dzielić z innymi, a nie ciągle to robić za zamkniętymi drzwiami, ani nie chować niczego do szuflady. (…)

Continue Reading

Walka na śmierć i życie z poddanymi

krzyż
Nie mam nic przeciwko osobom religijnym, najwyżej mi ich szkoda, że są wykorzystawane przez tych, którzy sprawują nad nimi władzę. Sama kiedyś biegałam do kościoła, póki byłam bardziej naiwna. A w Boga to ja lubię i chcę wierzyć, bo nie wiem po co innego byśmy mieli się rodzić skoro wszyscy jesteśmy śmiertelni. Nikt mi nie odbierze tej jedynej nadziei na sens życia. Ale nie wierzę ludziom – ludzie mają ogromną chęć władania innymi. Szczególnie nie ufam tym, którzy wpajają innym w co mają wierzyć i co robić, za wszelką cenę. Którzy nie tyle chcą być dobrzy, co ważni. Lubię wierzyć po swojemu, i sama też nie wchodzę innym w ich wybory. Nie znoszę natomaist braku tolerancji – w tym wobec innych wyznań, albo ateizmu. I braku sprawiedliwości. W każdym człowieku można znaleźć dobro, albo zło, czy to w ksiądzu, czy w złodzieju, prostytutce, nauczycielu, czy to ateiście – każdy może mieć swoje powody by wejść na daną drogę zawodową, albo wiary, i jedynie jego intencje czynów decydują o tym, czy jest dobry. Jednak brak otwartości na innych, i wykluczanie społeczne jest absolutnym grzechem, a więc powinno być w sumieniu człowieka podobno-religijnego roztrząsane wyrzutami sumienia. Przeraża mnie nie tylko to, jaką rzeczywistość mamy teraz w Polsce, ale nawet to, że coraz bardziej boję się mówić, i zarówno nazwa mojego bloga, jak i wiele tekstów, miały na celu sprawdzenie, czy tu jest w ogóle jeszcze jakaś wolność, chociażby ta podstawowa – słowa. Jednak jeśli mam się bać, czy pójdę do więzienia za ten, czy inny post, to może jednak rząd powinien się bać, że za zastrasznie ludzi, i odbieranie im radości życia, głosu, myślenia, decyzji, pójdzie sam do piekła?
Mój Bóg nie pozwala uciskać ludzi, poniżać ich, pomniejszać, zagłuszać, ośmieszać. Mój własny osobisty Bóg jest dobry, a nie straszny. A JAKI JEST WASZ BÓG, PRZENAJŚWIĘTSZY RZĄDZIE?
Photo by KEEM IBARRA on Unsplash
Continue Reading

Każdy lubi bajki

królowa fantyazja
Niektórych drażni nasze zainteresowanie rodziną królewską. Czemu przykuwa nasza uwagę pogrzeb księcia Filipa, skoro wokół nas tyle bliższych nam zmartwień? Po prostu każdy nawet nieświadomie lubi bajki, i odnajduje się w nich. Im trudniejsze mamy życie, tym bardziej uciekamy w świat fantazji 💁‍♀️ Chociaż wolimy śluby od pogrzebów, mimo że tylko w bajkach te śluby kończą się frazesem: „I żyli długo, i szczęśliwie”.
(sceny z serialu The Crown)
Continue Reading

Podeptana godność boli

human rights

Przecież to było oczywiste, że tak zadecyduje rząd. Że wejdzie nam do majtek i naszych macic spragnionymi władzy łapami. Przecież nasze dzieci to dzieci Państwa totalitarnego, sprawującego władzę, nawet nad naszym sumieniem. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny stwierdził podczas posiedzenia, że aborcja ze względu na „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” jest niezgodna z Konstytucją. (…)

Continue Reading