Nawet wtedy, kiedy całkiem już ciebie nie słyszę…

Otulam się twoim głosem jak miękkim i ciepłym kocem, w który chciałabym się zawinąć i z niego nie wychodzić. Nie kończ proszę swoich opowieści. I nie mów, że nie wiesz tego, kiedy znów będę mogła dotknąć twoich ust, których wypowiadane zdania o różnej częstotliwości drgań, dają mi złudzenia dłuższych i krótszych pocałunków. Wdycham twoje każde weschnięcie i przytulam każde słowo. Nie umiem wyjść z tej rozmowy, mimo że każdy mi mówi, że poraz już iść dalej, i nie szukać w pustych słowach żadnej nadziei na spacer za rękę.

Tak bardzo pragnę zasypiać przy tobie schowanym w moim telefonie, skoro nie możemy inaczej się spotykać. Skoro nie jest dane nam znaleźć się po drugiej stronie słuchawki. I ciągle napotykam przeszkody w połączeniu. Ciągle tracę zasięg. Ale nie chcę odkładać tej słuchawki, tylko ją ściskam jakby siła nacisku mogła sprawić, że wydobędę z niej ciebie.

Nie umiem się rozłączyć, nawet wtedy, kiedy całkiem już ciebie nie słyszę… 

Photo by lhon karwan on Unsplash

Continue Reading