Nikt mi mniej nie zrobi krzywdy…

Nikt mi mniej nie zrobi krzywdy. Nikt mnie lepiej i piękniej nie zostawi. Niż ty. Wtedy gdy zostawiłeś mnie samą na ławce. Gdy nie wierzyłam w to, co mówisz, bo przecież to czyny mówią o kimś, a nie słowa. Prawda? To mu być prawda! Więc gdy powiedziałeś najgorsze słowo świata, którego nikt nie lubi jeśli podoba mu się to, jak toczą się chmury i jak przemijają por roku. Gdy mówiłeś te bolesne zdania, które do mnie nie chciały dotrzeć, bo starałam się zająć myśli czymś, co pozwoli mi zapomnieć, gdy jak tyko mnie zobaczyłeś w umówionym miejscu na NASZEJ ŁAWCE, że „musimy porozmawiać”, i wbiłeś wzrok w swoje buty, ja natychmiast przestałam patrzeć na twoją twarz, rozumiejąc, że twoje oczy nie chcą teraz spotkać moich, i szukałam biedronek na listkach kwiatków. (….)

Continue Reading

Słowa rzucone na wiatr

Starałam się tutaj być szczera do szpiku kości. Walczyłam o uczucia, starając się trafiać w serca ofiarowując swoje emocje gotowane na parze. Czuję jednak, że pora zakończyć tę przygodę. Od kilku miesięcy mam obcięte zasięgi, dostałam informację, że mogę mieć usunięty profil. A ja jestem z tych, co wolą same odejść niż być odepchnięte. Jakoś tak mi się już nie chce dawać niczego więcej z siebie, skoro i tak jest to odbierane jako grafomaństwo i ekshibicjonizm emocjonalny. Tak więc wracam do życia prawdziwego, składającego się z prawdziwych wydarzeń, bez spisu treści. Moje pisanie to tylko słowa rzucane na wiatr. Na kartkach nie dane im było spocząć. Chciałabym być warta utrwalenia, ale nie jestem, więc życzę Wam na odchodne, żebyście przebywali tylko tam i tylko z takimi osobami, które Was cenią i szanują. A jeśli ktoś Wam grozi Waszym unicestwieniem, i wyśmiewa Waszą rację bytu, żebyście umieli się ulotnić jak właśnie to czynię… 😘💗💗💗 Każdy ma swoją historię, żeby była nie trzeba się nią chwalić, ale trzeba ją tworzyć. Twórzcie siebie codziennie, nie oddawajcie siebie innym do końca. Żeby do tego końca nie dotrzeć.

Continue Reading

Kropka (.)

Boli mnie każde Twoje niewypowiedziane słowo bardziej niż kiedyś bolały mnie namiastki ciszy. Bo cisza ma różne wymiary, i różne odcienie czerni. Cisza to też muzyka doznań. To skrzypce, które grają nam w duszy, wywołując nie dające się wypowiedzieć uczucia. Radość na jej przerwanie i ból jej trwania. Nadzieja. I brak nadziei. Wspomnienia. I pragnienie zapomnienia. (…)

Continue Reading