Bo miłość to miłość. Czy hetero, czy homoseksualna.

mia-harvey-SBf1gahpDxo-unsplash

Teledysk Mary Komasa https://www.youtube.com/watch?v=-lSr9vJu1Gg przypomina swoją wrażliwością artystyczne filmy Xaviera Dolana. Komasa pokazuje jak po pandemii wszyscy pragniemy bliskości. Ale przy okazji zamyła ona różnicę miłości między miłością homo a heteroseksualną w sposób bardzo subtelny i niezauważalny. Takie ujęcie homoseksualizmu sprawia, że nie widzę różnicy w odbiorze emocjonalnym stanu osób, które różnią się ode mnie orientacją seksualną. Wszystkim podobnie współczuję, jeśli ich miłość napotyka przeszkody, szczególnie te związane z tolerancją, która wynika jedynie z naszej postawy, którą można tak łatwo wypracować, a jednak dla wielu jest to wyjątkowo trudne zadanie nie wiedzieć czemu. Wyobrażam sobie ich tęsknoty, pragnienia, żądze. Nie rozumiem jak można źle odbierać miłość jakąkolwiek, nie ważne kogo do kogo. To jest przecież najmocniejsze i najpiękniejsze uczucie, coś co niezależnie od płci zaznajemy nie umiejąc zapanować nad nim. Nie rozumiem jak można nie pragnąć, by każdy mógł czuć spełnienie, i pomagać w tym spełnieniu podstawowym odruchem ludzkim: tolerancją i okazywanym szacunkiem należnym każdemu człowiekowi jak powietrze. Bo w innej atmosferze – w bezsensownej złości, niezrozumieniu, arogancji, wszyscy się dusimy. A miłość jest piękna zawsze, nie można jej odbierać praw do istnienia, bo nie mamy prawa ingerować w żadne osobiste wybory, a jedynie je wspierać.

 Photo by Mia Harvey on Unsplash
Continue Reading

Ta co nic wiedzieć nie powinna. CNOTLIWA NIEWIASTA

rafal-szczawinski-A0y95Vwxwp4-unsplash

Tu niewiasta, ta co nic nie wie (albo wiedzieć nie powinna), która jako istota płci pięknej, powinna podlegać mężczyznom, tym którzy wiedzieć wszystko powinni, i wszystko móc, i o wszystkim decydować. Za siebie, za swoją kobietę, i za swoje dzieci. Bo dzieci i kobiety głosu nie mają. Mieć nie powinny. Rola społeczna niewiasty sprowadzać powinna się do bycia matki. Matki, kurwa, Polki, oczywiście. Dbającej o dzieci i męża. Zapominającej o samej sobie dla innych. (…)

Continue Reading

Spowita w bólach

romina-farias-B5LZDN_t_fc-unsplash

Myślisz, że jesteś leniem. Czujesz się upokorzona swoim brakiem sił. Staczasz się z łóżka, żeby zrobić cokolwiek. Tylko obowiązki sprawiają, że na chwilę ogarnięta adrenaliną zbierasz się w sobie, by zaprowadzić dziecko do przedszkola/szkoły, pójść na uczelnię/do pracy/czy choćby do lekarza. Wszystko wydaje się takie trudne i stresogenne. (…)

Continue Reading

Zostaniesz moim wierszem

taylor-harding-ZRmtoa7ZUsc-unsplash (1)

Zostaniesz na zawsze moim wierszem.
Wygraweruję go sobie na rękach, nogach i brzuchu.
Każdą literkę namaluję własną krwią. (…)

Kiedy słowa się zabliźnią
pozostanie w nich ten słodko-bolesny zapach.
Rozłożę na sobie nasze ciągi zdań, westchnień i szeptów.
Będziesz w bliznach liter,
ale też ukryty w ciszy między kropkami,
i w przerwach między wersami.
Bo ciało pamięta dotyk, ale jeszcze bardziej jego brak.
Woła bólem, tęskni drżeniem.
Ukoję je naszymi wyznaniami wiary i najgłębszych myśli.
Najskrytszymi marzeniami.

Wytatuuję sobie ciało po wszystkich śladach twojego dotyku.
Najmocniej zaznaczę twoje pocałunki.
Te na szyi i plecach ciągle czuję,
więc obrysuję je dokładnie tak jak je niechcący pozostawiłeś.
Bo zapomniałeś, że wszystko co we mnie zostawisz,
nie znika.
A na czerwono zaznaczę twoje uszczypnięcia
na pośladkach i udach,
żeby pamiętać, że czasem zadawałeś mi ból.
Nawet gdy udawałeś, że to tylko zabawa i żarty.

Nigdy nie rozstanę się z tym co we mnie tkwi
twoimi zdaniami.
Mogłeś nic nie mówić
– wtedy nie zostałbyś moim wierszem.
A ja nie wiedziałabym
jak głęboko za skórę potrafi wniknąć miłość
nawet najkrótszymi słowami.
I pływałabym ciągle tylko na powierzchni zdań
z przypadkowymi literkami płytkich znajomości.

Photo by Taylor Harding on Unsplash

Continue Reading

Jak się boisz, zamknij oczy

mikita-yo-ndmWgK1pl64-unsplash
– Nic mi nie jest! Nic mi nie jest! – krzyczy moja córka za moimi plecami, gdy łomotnęła na ziemię z hukiem obok swojej siostry, a hulajnoga wylądowała dwa metry od niej, przestraszona. że jej dam pogadankę, że znów nie uważała. (…)
Krew leci strugami z kolan, ale wstaje dzielnie gotowa do dalszej jazdy.
Continue Reading

Body positivity – to nie takie łatwe

ava-sol-vUqA409_JYE-unsplash (1)

Jak każdy kto ma problem z akceptacją swojego ciała, nie lubię tych tematów. Ale właśnie dlatego trzeba zacząć o tym rozmawiać – żeby pomóc rozwiązać innym problemy z samoakceptacją.

Body positivity to nie jest prosta deklaracja. Podstawową zasadą dającą nam swobodę wyborów własnego stylu  życia i noszenia się i akceptację swojego ciała, jest tolerancja. Róbmy ze sobą co chcemy, ale tak, by innym nie robić tym przykrości. Jako rodzic na przykład nie chcę sprowadzić swojego ciała do stanu zaprzeczającego zdrowiu, czyli np. do otyłości, ale tak samo i do niedożywienia. (…)

Continue Reading

Uwierzyć w siebie

prace zal

Nigdy nie wierzyłam, że to co robię jest wystarczająco dobre, by to komuś pokazywać. A nie ma co się zastanawiać nad tym, czy coś jest wystarczająco perfekcyjne. Jeśli coś się uwielbia, i czuje się wewnętrzną potrzebę robienia tego, trzeba to robić, i tym się dzielić z innymi, a nie ciągle to robić za zamkniętymi drzwiami, ani nie chować niczego do szuflady. (…)

Continue Reading