Nie chcę Cię w swoim życiu, no ale…

Każdy z nas czeka na coś niesamowitego. Na kogoś, kto nas olśni i zachwyci. Będzie idealny. Po drodze spotykając jakieś osoby często nie dajemy im szans większych niż na wejście do łóżka. Szczególnie faceci mają takie podejście. Laski chętniej rozwijają wyobraźnię, dorabiając ideologię miłości do nawet zupełnie nie prosperującego związku. Bo spełniona laska, to laska w związku. A spełniony facet to taki, na którego leci wielość kobiet. I tu się rozmijamy. Samotna laska to stara panna, jeśli nie ma powodzenia, lub szmata/kurwa, jeśli je ma. A samotny facet to facet, który się szanuje, jeśli nie ma powodzenia, lub macho man – jeśli je ma. Dziewczyny trochę gorzej wypadają w rankinkach wskazujących na ich poczucie wartości, tutaj także. No i gdzie te dwa światy mają się spotkać? No właśnie chyba tylko w tym łóżku. (…)

Continue Reading

Gra w otwarte karty

Kiedy nie miałaś dzieci było całkiem inaczej. MIAŁAŚ ZNACZENIE jako TY. Nikt nie widział ciebie przez pryzmat tych małych istot, które dla ciebie tak wiele znaczą, a dla innych są przeszkodą, do której nie zamierzają się zbliżać. Tak bardzo ci szkoda tych twoich dzieci, że dla innych stanowią obiekt lęku, że zamykasz się często w skorupie przed zranieniem, żeby nie pogłębić swoich ran jako matki. Ukrytej w ciele kobiety. Której nikt już nie dostrzega. (…)

Continue Reading

Poboli, poboli. I wcale NIE PRZESTANIE.

Ból

Czy ból jest po to, żebym wiedziała, z czego się składam? Żebym czuła, gdy odpadają mi moje kawałki? Gdy ktoś wyrywa moje paznokcie? Albo ciągnie za rękę czy nogę? Albo gdy komuś innemu oddaję nerkę, a jeszcze innemu serce? Po to, żeby przypomnieć mi, że nie służę do rozdawania, i że powinnam się jednak trzymać w jakiejś całości, zanim pozostanie ze mnie tylko powietrze przeszyte bólem? Tym przeogromnym bólem… (…)

Continue Reading

Klara rządzi

Moja pierwszoklasistka z dumą prezentuje mi swoje dzieło.

– Ale co tu jest napisane?

– No że „Klara rządzi” przecież. Co ty mamo, nie widzisz?! – wyraziła zdecydowaną dezaprobatę wobec mojej ignorancji sztuki.

– A no już widzę – śmieję się – Ale gdzie rządzi? W swoim pokoju, w domu, czy gdzie?

– Oj mamo, mamo. No wszędzie przecież! Na całym świecie. Jak królowa.

No przecież.

Continue Reading

„Jesteśmy na zawsze zagubieni na pustyni wieczności…” – ManRay (felieton ze spektaklu Sopockiego Teatru Tańca)

Sopocki Teatr Tańca zaprezentował na początku grudnia na sopockiej scenie coś w rodzaju dadaistycznego performancu, zachwycając nas swoimi pomysłami wizualnymi prezentowanymi na przedmiotach i ciałach aktorów – „manRay. Barbarzyńca.” Głównego bohatera grał reżyser spektaklu – Jacenty Krawczyk, w otoczeniu tancerek teatru tańca – Joanny Czajkowskiej, Asi Nadrowskiej i Aleksandry Foltman – które wcieliły się w muzy artysty, jego kochanki, które odegrały ważną rolę w twórczości tytułowego bohatera. (…) 

Continue Reading

Sopockie Perły 2021 (fragment piszącego się „Dziennika polskiej Brydżyt Dżons”, częściowo na faktach)

 

Pierwszy raz w życiu zostałam zaproszona na jakąś galę. Sopot jest naprawdę zajebisty, że nie patrzy na to, kim jestem (Matką-fucking-Polką), tylko co robię. Moje pisanie nagle zostało docenione jako mające znaczenie, więc jako ta od pisania artykułów o Sopocie miałam się pojawić na rozdaniu nagród Sopockie Perły 2021 dla sopockich firm i instytucji. To poczucie, że nie piszę na darmo, pomaga wstawać z łóżka. Z którego i tak piszę, ale po takim dniu, w którym topię się w literkach, pomaga mi wyjść na ulicę i podnieść głowę, już nie wbijać wzroku w kałuże, tam gdzie zawsze myślałam, że jest moje miejsce. (…)

Continue Reading

SARS – wirus samotności

Człowiek to spójna całość, która dezintegruje się czasem poprzez ciężkie sytuacje w jakich się znajduje. Aby do tej dezintegracji nie dochodziło, potrzebna jest koherencja, czyli spójność poglądów i myśli, która polega na tym, ze człowiek WIE CZEMU coś się stało, poza tym WIE JAK SOBIE PORADZIĆ w danej sytuacji, oraz powinien ZNAĆ SENS tego, co się dzieje. (…)

Continue Reading

Wychowanie w czasach online

Pomyślałam, że już nie będę smęcić dzieciakom o nauce, już starczy przy tym trybie online, które co chwilę zarządza szkoła. Już się pogodziłam, że i tak są zawsze zajęte zupełnie czym innym niż lekcje. Zmieniłam taktykę wychowania, będę ich uczyć chociaż życia w społeczeństwie, od którego się odzwyczajamy.
– Kornelka, to jak chcesz żeby wyglądały twoje urodziny? Robimy w domu, czy gdzieś na mieście?
Wpatrzona w komputer rusza sobie rękoma w rytm piosenki.
– No Kornelia, trzeba zaplanować, kogo zaprosić, kiedy, i co przygotować. Halo! Słuchasz mnie? – wreszcie oderwała wzrok od monitora z widocznym rozdrażnieniem.
– Mamo, przeszkadzasz mi! Uczę się teraz języka migowego.
Dociera do mnie, że mam naprawdę przyziemne problemy, że ona jeszcze bardziej w tym społeczeństwie się odnajdzie, nie będąc zapatrzona w wydarzenia dotyczące jej osoby, tylko starając się zrozumieć innych, choćby głuchoniemych. Tymczasem z kuchni dociera okrzyk drugiego dziecka, które wcześniej już krzyczało, ale starałam się to ignorować, bo staram się wprowadzać zasadę, że jak coś ode mnie chcą, to niech do mnie przychodzą. (Nie polecam tej zasady, bo kończy się to raczej katastrofą.)
– Dobra, mamo, to wsadzam talerz z łyżką do mikrofali, skoro mi nie odpowiadasz, czy można!
Chyba jednak wychowanie należy zacząć od szkolenia BHP…

 

Photo by Kelly Sikkema on Unsplash
Continue Reading

Patchwork jest cool

W czwartek odbędzie się pogadanka z Tymonem Tymańskim i jego partnerką Anetą Kozłowską o rodzinach patchworkowych. Temat wygląda na z dupy wzięty, no bo jak to rockman gadający o dzieciach, jakie to słabe. Więc tak bym chciała się wytłumaczyć jakoś. (…) 

Continue Reading