Ochłapy miłości

To będzie bardzo słaby wiersz,
tak jak wszystko co sentymentalne.
O tym jak zbieram obcinki od Twoich paznokci z ziemi,
i próbuję zrekonstruować z nich strzępy twoich dłoni,
żeby się nimi przytulić i nimi podnieść (…)

Continue Reading

Kac

Leżę zdechnięta, bo leżeć muszę.

Na nic już więcej dziś nie zasłużę.

Chce mi się PIĆ! A nogą nie ruszę,

Chcę CISZY! Ale huku nie zgłuszę.

Głowa mnie boli, pamięć pierdoli,

mój kac czcigodny się nie certoli.

🙂

 

Photo by Pim Chu on Unsplash

 

Continue Reading

Potłuczone kawałki

Ciągle stoję w tym samym miejscu
wpatrując się w poruszone Twoim odejściem powietrze.
Czekając aż ktoś mnie pozbiera,
i poukłada z potłuczonych kawałków.
Włoży moje rozszarpane serce na miejsce.
I je rozrusza.
Żebym wreszcie odzyskała przerwany oddech.

Continue Reading

Nieprzypadkowa droga

Wytarłeś swoje rany o mnie

tak jak wyciera się ciało po seksie

z potu

i ze spermy.

Znalazłeś we mnie zapomnienie,

nie dostrzegając jak jest nam dobrze.

 

Kawałek szedłeś ze mną za rękę,

bo tak się idzie przyjemniej,

i można dojść dalej,

niż samemu (…)

Continue Reading