Nie milczcie o tym, co Was boli

Chciałabym Wam podziękować, że mimo ośmieszającej mnie samą nazwy mojego profilu znajdujecie się tutaj! Że macie jaja, żeby coś tu lajkować, komentować i dzielić się swoimi spostrzeżeniai i przeżyciami. Chciałam stworzyć takie miejsce, w którym mogłabym opisywać trudne historie, poruszać tematy tabu, skarżyć się na system, służbę zdrowia, różne instytucje, w tym małżeńskie, a także opisywać trudy macierzyńswa. I wszystko nie po to, żeby tylko jęczeć, ale żeby tym jękiem poprawiać świat, poruszać serca i sumienia. Ponarzekam jeszcze nieraz o tym, co mnie samą zorało mocno. A Wy śmiało piszcie o swoich historiach w komentarzach. Bo tak właśnie trzeba poszerzać zakresy świadomości. Przyznając się do swoich problemów, a nie ukrywając je przed innymi. Bo to tak totalnie głupie, że zazwyczaj wstydzą się osoby, które są poszkodowane, a nie te, które te szkody powodują… Nigdy nie milczcie o tym, co Was boli! Bo jest nas więcej! I tak łątwiej wyjść z bólu, gdy się o nim mówi.

Photo by Andreia Cunha on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.