Zabijamy się by żyć

Każdy ma swoje granice. Często je poszerzamy, przekraczając nasze granice wytrzymałości. I to czy je poszerzymy, czy się jednak rozpadniemy przez ich przekroczenie, jest niepewne. Jednak ciągle nas coś ciągnie do sprawdzania własnej wytrzymałości. Do zapracowywania się ponad siły, brania na barki większych ciężarów niż umiemy unieść (…)

Continue Reading

Nigdy nie jesteś NIKIM

Wmawiam sobie, że porażki to tylko składowa sukcesu… Że można czuć się NIKIM, a jednak dążyć do CZEGOŚ. Nie zabijać dnia teraźniejszego na rzecz lepszego jutra, tylko żyć teraźniejszością. Wykonywać uwłaczające współczesnego człowieka czynności, zbyt życiowe, by się ich nie wstydzić (opiekowanie się dzieciakami, dbanie o dom, i o domowe ognisko, ognisko, które w dzisiejszych czasach jest zimnym ogniem… Sadzenie kwiatków w ogródku i własnoręczne sprzątanie własnego syfu, co (co śmieszniejsze), gdybyśmy wykonywali jako opłacaną już za monety pracę cieszyłoby się większym poważaniem, ja pierdolę co za przewrotna gra, w której jesteśmy tylko pionkami…), takie, z których radości ludzie rezygnują na rzecz radości z bycia KIMŚ. KIMŚ INNYM niż PRAWDZIWY CZŁOWIEK.

Continue Reading