Recenzja spektaklu: „Lechistan Pany Arka”
RECENZJA SPEKTAKLU „LECHISTAN PANY ARKA”
TEATR NA PLAŻY, Sopot, 15.12.2017
Nicnieznaczenie
Nawet jak się wyśmiewamy z romantycznego cliche, i tak w jego sidła w końcu wpadamy. Możemy się śmiać ze stanu zakochania, możemy wszystko racjonalizować, precyzować escape plan z pułapki uczuć, i tak nic nam nie pomoże.
Złamany taniec
Czy można złamać sobie stopę nic nie robiąc? Czy istnieje jakaś kara boska za lenistwo, czy coś? I od razu mam zmartwienie: weekend pora zacząć, a ja nie wiem, czy jest jakiś sposób na tańczenie na jednej nodze? Jakiś sposób dla kuśtyków…
SPATiF
SPATiF to artystyczny klub sopocki działający od wielu lat. Osobiście uwielbiam ten klub i zaczęła mnie męczyć ostatnio informacja coraz bardziej rozpowszechniana, że Spatif umarł… Według mnie Spat (skrótowo tak nazywany, co brzmi tak jakby chciało się go ożywić ludzkim imieniem) stanowi reprezentację Sopotu. Jego różnorodności, wyzwolonego artyzmu, otwarcia na inne kultury i różne osobowości.
Baluję bo lubię
Jako sopocianka najczęściej baluję w Sopocie. Baluję, bo lubię. I wkurw mnie bierze na samą myśl, że jest trochę osób, które prawo do balowania mi odbiera jako Matce Polce, której rolą jest ciągła opieka nad potomstwem, no i jako osobie już za starej by wychodzić na podryw.