A to Polska właśnie

polska serce z krwią

„- Po całym świecie możesz szukać Polski, panno młoda, i nigdzie jej nie znajdziecie.

– To może i szukać szkoda.

– A jest jedna mała klatka –
o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś.

– To zakładka gorseta, zeszyta troche przyciaśnie.

– A tam puka?

– I cóż za tako nauka?
Serce!?

– A to Polska właśnie.”

(Stanisław Wyspiański, „Wesele”)

Continue Reading

Ile kilogramów noszę w oddechu?

leżaąca

Najgorsze jest gdy chcę coś po prostu powiedzieć, a to wykapuje łzami. Nie biorę nawet już wdechów, bo noszę ich w sobie sto tysięcy. Wydycham je czasem po trochu, gdy nie utrzymuję ich ciężaru, który mnie zgniata od środku, i sprawia, że nie mam sił się ruszać, i oderwać od tego, do czego nie chcę być przywiązana, a jestem.

Czasem wycieka mi ich za dużo słowami spomiędzy palców, które nie dają rady ich utrzymać. Tajemnice są zazwyczaj tak ciężkie, że nie można się ich pozbyć, bo tkwią jak kamienie w sercu, i rozpychają je od środka, zwiększając pojemność tego, co można kochać do bólu.

Liczę, że mój oddech waży dwadzieścia cztery kilogramy. Ale czasem, gdy zamknę się w sobie, i wdycham czyjeś złe oddechy zalegające w powietrzu, jego waga rośnie do sześćdziesięciu. To więcej niż ja ważę. Nie można nosić ciężarów cięższych od siebie. To jest po prostu za ciężkie…

Photo by pawel szvmanski on Unsplash

Continue Reading