Tym razem założyłam majtki 🙄😁 Na Galę „Sopockich Pereł” w Sheraton Sopot Hotel. Tym razem, również inaczej niż kilka lat temu, nie musiałam już rozdawać dzieciaków po znajomych, żeby się wyrwać na ten wieczór, bo są już większe. Więc jedno drugim, a drugie trzecim, i trzecie pierwszym, się jakoś zajęło. (…)
Kultura powinna przeciwdziałać samotności i być DLA KAŻDEGO
W październiku odbył się Kongres Kultury Pomorskiej w Gdańsku i Wejherowie (organizator: Gazeta Świętojańska, gośćmi było m.in Goyki 3 Art Inkubator), który objął patronat nad moimi Dyskusjami BEZ TABU, na którym rozważano rolę kultury w dzisiejszym świecie. Miałam trochę przemyśleń na ten temat, i nie chcę żeby zostały jedynie na moim dysku twardym, więc wrzucę to tutaj mimo świadomości, że mało kto to przeczyta do końca, jak to bywa z przydługimi testami, napisanymi na dodatek przez mało znaczącą osobę, która bardziej zwraca uwagę ludzi swoimi memami, niż tym co pisze, czy mówi (…)
„Jesteśmy na zawsze zagubieni na pustyni wieczności…” – ManRay (felieton ze spektaklu Sopockiego Teatru Tańca)
Sopocki Teatr Tańca zaprezentował na początku grudnia na sopockiej scenie coś w rodzaju dadaistycznego performancu, zachwycając nas swoimi pomysłami wizualnymi prezentowanymi na przedmiotach i ciałach aktorów – „manRay. Barbarzyńca.” Głównego bohatera grał reżyser spektaklu – Jacenty Krawczyk, w otoczeniu tancerek teatru tańca – Joanny Czajkowskiej, Asi Nadrowskiej i Aleksandry Foltman – które wcieliły się w muzy artysty, jego kochanki, które odegrały ważną rolę w twórczości tytułowego bohatera. (…)
Sopockie Perły 2021 (fragment piszącego się „Dziennika polskiej Brydżyt Dżons”, częściowo na faktach)
Pierwszy raz w życiu zostałam zaproszona na jakąś galę. Sopot jest naprawdę zajebisty, że nie patrzy na to, kim jestem (Matką-fucking-Polką), tylko co robię. Moje pisanie nagle zostało docenione jako mające znaczenie, więc jako ta od pisania artykułów o Sopocie miałam się pojawić na rozdaniu nagród Sopockie Perły 2021 dla sopockich firm i instytucji. To poczucie, że nie piszę na darmo, pomaga wstawać z łóżka. Z którego i tak piszę, ale po takim dniu, w którym topię się w literkach, pomaga mi wyjść na ulicę i podnieść głowę, już nie wbijać wzroku w kałuże, tam gdzie zawsze myślałam, że jest moje miejsce. (…)
Wszyscy mamy już dosyć. (Koronawirus ciągle z nami).
Wszyscy mamy już dosyć. Coraz bardziej unikamy wiadomości na temat koronawirusa. Maseczki często nosimy już dla świętego spokoju (żeby ktoś się nas nie uczepił), a nie ze względu na strach przed zarażeniem. Początkowa panika minęła. Teraz pozostała tylko cicha zgoda na nowe, dziwne życie, albo bunt, który dławimy pod maseczką. Bo nie wypada inaczej. Każdy z nas ma ochotę wykrzyczeć tę niezgodę na panowanie wirusa nad nami, żeby pozbyć się tego co zalega nam w płucach. (…)
Teatr BOTO – tu, gdzie każdy staje się ARTYSTĄ
O nie jest tylko przytulny TEATR, na scenach którego grane są spektakle, jak i koncerty. To też przytulny pub. A także przytulna galeria. To może też być Twój drugi dom… TEN MAŁY, a WIELKI, TEATR.
Jestem kobietą i lubię się śmiać z siebie
Na zdjęciu typ żartu, z którego feministki się nie zaśmieją. (Nawiązuję do mojego niedawnego posta.) Jestem za równouprawnieniem kobiet. Jednak nie chcę się nazywać feministką, ponieważ lubię się śmiać z siebie, a feministki na to nie pozwalają. A doskonała nie jestem. Bo jestem tylko człowiekiem. Byłabym facetem, to śmiałabym się z czego innego. Bo lubię być autoironiczna.
JAKA POLKA, TAKA POLSKA. NIEPODLEGŁA! (Felieton z musicalu)
„Leżę dumna jak infantka zmarła…
Teraz wreszcie po zabawie odpocznę.
Czyjaś ręka włos mi z głowy zdarła.
Na ziemi przy mnie leżą moje gałki oczne.
Za gruba na zabawę
Ostatnio w klubie Spatif w Sopocie, usiadłam koło dziewczyny, która siedziała sama w otoczeniu jedynie eksponatów należących do nieżywej natury – kilku drinków. Jakiś koleś podszedł, i wyciągnął rękę po jednego, a ona go odgoniła:
Recenzja spektaklu: „Lechistan Pany Arka”
RECENZJA SPEKTAKLU „LECHISTAN PANY ARKA”
TEATR NA PLAŻY, Sopot, 15.12.2017