Schematy

Photo by Andre Guerra on Unsplash

Każdy myśli jakimiś schematami. Ucierają nam się one w głowach od najmłodszych lat. Myślimy, że coś musi się układać tak jak nam się układa w głowach.

Moja najmłodsza z trójki dzieci córka dopytywała się mnie ostatnio o ilość dzieci moich koleżanek.

–  Ile dzieci ma ciocia Kasia?

– Trójkę.

– A jak mają na imię?

–  Antek, Olek i Tolek.

– Aha. A ile dzieci ma Ciocia Dorota?

– Dwójkę. Krzysia i Kubę.

– I kogo jeszcze?

– Tylko ich.

– Naprawdę?! TAK MAŁO?! – jej zdziwienie graniczyło z oszołomieniem i współczuciem dla niedoli cioci Doroty, jakby to, że brakuje jej większej ilości dzieci stanowiło o tym, że ma gorzej w życiu 😉

Sama na co dzień spotykam się z niedowierzaniem, że mam trójkę. Wiem! Podbiorę technikę od córki i będę teraz robić wielkie oczy na to, że inni mają jedno lub dwójkę dzieci. Postanowione! 😀 Zamiast czuć się gorszym można sprawić, by inni poczuli, jak chujowo jest być wystawionym na zdziwienie i współczucie, na ten wymiar oceniający i odbierający wolność wyborów, żeby tylko za wszelką cenę dopasować nas do jakichś wygdybanych schematów.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.