Odbieram córkę z przedszkola. W szatni mała stwierdza, że musi jeszcze zrobić jeszcze siku. Idę z nią do łazienki, a do toalety obok wchodzi jej kolega. Oboje sikają, gdy kolega postanawia zagadać: „Klara, lubisz mnie?”.
Zmęczenie
Gdy potwornie zmęczona po całym dniu spędzonym z moim potomstwem, położyłam się na łóżku w ubraniach, uświadomiłam tylko moje dzieci:
Z czego się cieszymy…
Dzisiaj moja córka kończy siedem lat. Poprosiłam wczoraj drugą córkę i syna, żeby coś fajnego zrobili dla niej z tej okazji: jakąś laurkę chociażby.
Nie przestawajmy wierzyć w Świętego Mikołaja!
Miałam siedem lat, gdy spytałam mamy, czy to prawda, że nie ma Świętego Mikołaja, bo tak mi jakaś koleżanka powiedziała. Przytaknęła, patrząc mi współczująco w oczy. Ja tego wcale nie chciałam usłyszeć. Ja pragnęłam jej zaprzeczenia. Poczułam się okrutnie rozczarowana, i dziwnie samotna. Mam wrażenie, że stałam się wtedy dorosła, wyzbyta złudzeń, rozumiejąca, że odpowiedzialność dawania radości spoczywa na ludziach, a nie Świętym Mikołaju z jakiejś zaczarowanej krainy. (…)