Jako potrójna matka nabawiłam się różnych nawyków, które pozwalają mi przetrwać, czyli przechodzić z punktu do punktu w ciągu miliona wydarzeń w ciągłym chaosie dnia. Ten ciągły pośpiech, żeby gdzieś zdążyć, coś założyć, coś kupić, coś mieć na zapas (pieluchy, bułki, chusteczki, swetry), wieczne przygotowywanie jakichś potraw, podawanie wody, lizaczków, ciepłych spodni, zmiany pieluch, przeplatane podawaniem zupy i kotletów schabowych, karmienie piersią wraz z gonitwą za starszym potomkiem, żeby się nie zgubił, albo nie upadł – wszystko to nie sprzyja w posiadaniu rzeczy. Wiecznie je gubię. (…)
„Wszystko wiedzą” ci, którzy wiedzą za mało
– Wiesz Klara, jak Marcel i Kornelia byli malutcy, to tutaj mieszkaliśmy.
– A ja tu nie mieszkałam?!!! – zapytała moja najmłodsza następczyni genów tonem zrozpaczonym, no bo jakże to może być, żeby coś co spotkało jej rodzeństwo, ją mogło pominąć.
DIALOGI NIEDOKOŃCZONE
– Gdzie podział się zapach? Nawet poduszka pozbyła się resztek… Już niczego nie ma po.
– Nie rozumiem. Nie rozumiem. Nie rozumiem!
Tęsknota
Wakacje dla wielu to łapczywe łapanie marzeń w odwecie za te, które wypadły nam z rąk . <3 Gońcie za nimi, choćby wszystko Was bolało!
Jak pies
Kiedyś miałam siły włóczyć się po świecie, i szukać towarzyszy wędrówki. Myślałam, że z innymi będzie raźniej. I weselej. Codziennie pukałam bezskutecznie do innych domów, w których chowali się przed światem ludzie. Każdy z nich wolał stać w miejscu przy kominku pilnując tego źródła ciepła, niż podbijać świat zabijając swą niewiedzę i jego nieznajomość własnym marszem i dotykiem rzeczy.
Nie oceniajcie MATEK
Gdyby chociaż mucha zjawiła się
Rozmowy z facetami
Zawsze, ale to zawsze nabieram się na to, że skoro mi się chce z kimś porozmawiać, to na pewno temu komuś też się tego tak samo mocno i nieodwołalnie chce. A mi jak się czegoś chce, to TU i TERAZ, NATYCHMIAST!
Zapełniony kalendarz
Moja córa zaplanowała mi kilka miesięcy naprzód w kalendarzu. W sumie miło z jej strony, chociaż niepokoi mnie kilka długich okresów w październiku, listopadzie i grudniu oraz wiele wizyt lekarskich, które zaplanowała mi na 5 rano 😉 😀 😀 😀
Ketchup wymiata!
Nie po to publikuję to zdjęcie, by pokazać moje DANIE POPISOWE. (Chociaż takowym jest… ![]()
). Ale przede wszystkim chciałam zaprezentować DANIE ULUBIONE mego najmłodszego potomka płci żeńskiej (chociaż płeć tu nie gra roli, bo każda płeć kocha to tak samo mocno).