„hi(p)steryzujesz jak zwykle….
#metoo, #jatez, ciąg dalszy…
„hi(p)steryzujesz jak zwykle….
Mój syn może i ma „ośm” lat, ale nadal nie wie do końca jak mają na imię jego rodzone siostry.
Poranki moje od poniedziałku do piątku to koszmar popędzany koszmarem. Sama ledwo co swoje zwłoki ściągam z łóżka, i nie świecę przykładem porannego zorganizowania przed swym potomstwem (chyba zresztą w ogóle żadnego zorganizowania… I żadnym przykładem…).
No naprawdę, uroczy jest ten Lidl! A jakie poczucie humoru tam mają! Kupiłam jogurty nie za bardzo się im przyglądając, a w domu odkryłam że ich smaki są owocowo-warzywne… Smak wiśniowy złamany nutą POMIDORA; smak truskawkowy – nutą CZERWONEJ PAPRYKI.
Kumpel zagadał mnie, że mój blog może odstraszać tytułem. Każdy może mieć obraz puszczalskiej mamy, póki nie pojmie, że ten tytuł jest po prostu cyniczny.
Rety… Byłam dzisiaj świadkiem i uczestnikiem hiperrzeczywistości w sposób mega dosłowny. Wszyscy wiemy, że to co w telewizji jest bardziej realne niż gdybyśmy byli w centrum wydarzeń przez tę telewizję pokazywanych.
Czy można złamać sobie stopę nic nie robiąc? Czy istnieje jakaś kara boska za lenistwo, czy coś? I od razu mam zmartwienie: weekend pora zacząć, a ja nie wiem, czy jest jakiś sposób na tańczenie na jednej nodze? Jakiś sposób dla kuśtyków…