„Kim jesteś z zawodu?”, „Co robisz na co dzień?”, „Czym się zajmujesz?”. Męczą Was te pytania i doprowadzają do szału. Nie wiecie co odpowiedzieć, żeby nie okłamywać (chociaż czasem aż korci po to, by nie usłyszeć tej tak wiele znaczącej odpowiedzi wypowiedzianej speszonym tonem ze świadomością, że zadało się niestosowne pytanie: „A…”), ani żeby nie stracić na wartości w czyichś oczach (…)
I zniknął…
I zniknął.
Już nie słychać echa jego kroków,
ani nie widać jego cienia (…)
Kurwa – samica Kura (czyli Koguta)
Nie każdy rozumie przesłanie mojego bloga oraz jego nazwy. Dużo osób pyta: ale dlaczego taka nazwa. Trochę osób zwyzywało mnie już od kurew, skoro sobie na to sama pozwoliłam zamykając się w tej nazwie. Warunkują to wyzwisko założeniem, że jestem „leniwą babą”, która siedzi w domu z dziećmi i narzeka na macierzyństwo. Ale wiele osób intuicyjnie wyczuwa o co „come on”. Kto spotkał się z sytuacją, w której ocenia, ze pójście do pracy się mniej opłaca, niż bycie przy dzieciach, i próby pracy z domu (jak ja, która zaczęłam sprzedawać kamienne dilda i jajka yoni zakładając niby dla jaj firmę OhStone, chociaż jednak na poważnie, no bo co innego mogę teraz robić? Teraz, gdy już żaden pracodawca na mnie nie spojrzy poważnie, a ja i tak do pracy stacjonarnej na 10 godzin z dojazdami już się nie piszę, nie teraz przynajmniej, gdy sama zaprowadzam dzieci do przedszkola i szkoły, i ogarniam im zajęcia dodatkowe). I nie raz mi piszecie, że czytacie, ale nie możecie tego zalajkować, no bo wstyd przed innymi, no taka nazwa, no że trochę przesadziłam. Ale ja musiałam przesadzić! Bo ja chcę zmienić nastawienie w naszym kraju do matek. Dać im więcej swobody i wolności! Pokazać wszystkim, że mogą mówić o wszystkim i robić wszystko. Żadna praca nie hańbi. Ani żadne hobby. Chcesz tańczyć na rurze albo iść na kurs tantry? Zapisz się na zajęcia. Chcesz chodzić na imprezy? Chodź! Faceci mają dużo więcej luzu. A my z założenia jesteśmy stracone. Musimy dbać o naszą przyzwoitość, bo tak wymaga społeczeństwo. Ale to nie my powinnyśmy dostosowywać się do jego wymogów, ale burzyć te wymogi, budować nie nasze granice, a je burzyć. Bo to są granice naszej wolności. Mamy prawo być wolne pod tylko jednym warunkiem: że same nie odbieramy innym tego samego prawa (…)
Gdy odejdą
I zostałeś sam.
Nie miałeś pojęcia,
że to będzie aż tak boleć (…)
Połamana historia
Spod połamanych paznokci wylewają się żyłami moje połamane słowa prosto z połamanego serca. Nigdy ich nie usłyszysz. Bo nigdy ich nie chciałeś poznać. Więc pozostaje mi zapisać tę połamaną historię żyjącą we mnie krzykiem, którym nie chcę straszyć ptaków, dlatego jej nikomu nie opowiadam. Tylko zapisuję tę naszą bajkę, w której nie chciałeś grać roli. Tak by móc ją przeczytać kiedyś naszym niepoczętym dzieciom, których nie chciałeś mieć ze mną. Tak by to czego nie było, pozostało chociaż na papierze… Który w odróżnieniu od ciebie chętnie chłonie to co mu daję: tusz mojego pióra, i tusz moich rzęs.
Photo by Neven Krcmarek on Unsplash
SŁOWA NA WIATR
Gdy on rzuci jedno słowo na wiatr patrząc w Twoją stronę, oprzesz się o nie. Zarzucisz go w zamian swoimi słowami, nie zważając na ich ciężar. Omdlejesz na koniec z wysiłku werbalizacji twoich smutnych opowieści, przekonana, że on chce ciebie wspierać. I kochać (…)
Życzę Ci…
Jak zachować twarz, gdy chcesz ją schować. Poradnik imprezowiczki.
Są takie dni, gdy nie tylko wypada być szczęśliwym, ale wręcz należy. Jakieś święta, czyjeś urodziny, czy sylwester. Im większe mamy ambicje i oczekiwania wobec własnej osoby, tym nam trudniej sprostać własnym nawet wymogom. Musisz więc zadbać o swój wizerunek.
Pamiętaj, że twoje kosmetyki powinny być wodoodporne. Połóż mocny fluid na twarz oraz pomaluj mocno oczy, mimo że płaczesz. Łzy powinny mieć swobodę skapywania, więc staraj się nie kłaść tuszu od samej nasady rzęs, tylko zostaw im dwa milimetry przestrzeni. Umiejętność pogodzenia tego co w środku z tym co na zewnątrz przychodzi z czasem. Wyrobisz się w tym w końcu. Zasada numer jeden: Twoja twarz musi być zawsze wymalowana! W inne emocje, w inną prawdę, niż ta, która się dobija od środka, by wyjść na światło dzienne. Bez tej zasady spadniesz w rankingach zajebistości (…)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ŻYCIA!
Często nowy start to nowa energia, nowe chęci, i nowa nadzieja, że będzie lepiej. Więc nie drwijmy z tego, że niektórzy ustanawiają sobie cele na nowy rok, nawet jeśli mogą być zbyt trudne do osiągnięcia. Z psychologicznego punktu widzenia Nowy Rok to świetny moment na nowy start. Odcięcie się od tego co było. Wszędobylskie podsumowania roku, które nas dościgają z mediów, mogą wpływać też na autorefleksję: co u mnie się zmieniło w tym roku? (…)
27 GRUDNIA – Mój Dzień
Zawsze myślałam, że urodziłam się PO ŚWIĘTACH. Ale każdy dzień to jakieś święto. Zawsze jest co celebrować. A mój 27 grudnia to Dzień Miliona Świąt! 😀 Przytoczę te, które udało mi się ustalić. Może znacie więcej?
– Dzień Leczenia Kaca (…)