Przecież to było oczywiste, że tak zadecyduje rząd. Że wejdzie nam do majtek i naszych macic spragnionymi władzy łapami. Przecież nasze dzieci to dzieci Państwa totalitarnego, sprawującego władzę, nawet nad naszym sumieniem. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny stwierdził podczas posiedzenia, że aborcja ze względu na „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” jest niezgodna z Konstytucją. (…)
Nauczanie zdalne
– Mamo, na ile procent będziemy mieli lekcje online od środy?
– Na 90%, skoro już każą Wam szykować laptopy.
– Z ilu?
– No ze 100… A Ty myślałaś, że z ilu, ze 120?
– No na przykład.
Moje dziecko nie żartowało…
O Jezusie… Gdy sobie przypominam pokątne oglądanie youtuba i tiktoków w czasie lekcji zamiast skupienie na tym co mówi nauczyciel. I to odrabianie za moje dziecięta lekcji, bo przestawały czuć, że to jest realny obowiązek. I te codzienne maile od nauczycieli, przekonanych chyba, że mają do czynienia ze studentami uczelni wyższych, a nie pierwszych klas podstawówki, które musiałam tłumaczyć moim na najbardziej przystępny język, to dostaję drgawek. I nie, nie z podniecenia. A z przerażenia, że znów czeka mnie to samo. Bo życie wirtualne to życie udawane. To poza, oczy utkwione w ekranie, ale wpatrzone nie w mówiącego, a w inne strony otworzone w poszukiwaniu lepszej rozrywki. Nie widzę świetlanej przyszłości edukacyjnej moich dzieciąt, szczególnie jeśli ta edukacja ma być online. No nie widzę. W 200 procentach – nie widzę.
Photo by Thomas Park on Unsplash
Nie potrzebuję niczego
Nie potrzebuję niczego
oprócz Twoich sił
by iść ze mną na koniec świata.
Gdzie odwróceni od niego będziemy patrzeć sobie w oczy. (…)
Zaraźliwa samotność. Czyli jak dotknął koronawirus każdego z nas?
Koronawirus przyniósł ze sobą plagę. I nie chodzi o sam covid. Ale o SAMOTNOŚĆ. Coś co kiedyś stanowiło dla nas zagrożenie, co instynktownie próbowaliśmy omijać wchodząc w grupy, i dostosowując się do niej po to, by przetrwać, i mieć siły zarówno fizyczne, jak i psychiczne, bo przecież jedno z drugim się łączy – nagle zostało okrzyknięte sposobem na przetrwanie. (…)
Nigdy nie zapomnę
Nigdy nie zapomnę, jak byłeś tak daleko ode mnie. Z nią. Gdy płakałam w poduszkę próbując z jej otchłani wyciągnąć tlen. A dostawałam w zamian duszności. (…)
Miłość jest trudna
– Mamo! A wiesz, że Felek się we mnie zakochał? Chyba chce mi się oświaczyć! Ciekawe jak to zrobi. Nie mogę się doczekać!
– A Ty też jesteś w nim zakochana?
– Nie, no coś Ty! On jest na ostatnim miejscu!
– A kto jest na pierwszym?
– Antek… – westchnęła rozmarzona.
– A ten Antek jest Tobą zainteresowany?
– Nie wiem. Ale ja mu nigdy nie powiem, że go kocham. Nigdy!
– Ale chociaż bawisz się z nim?
– Nie! Omijam zawsze!
– Ale dlaczego? Przecież powinnaś mu pokazać, że Ci na nim zależy!
– W życiu tego mu nie pokażę! Najwyżej w Niebie bym to zrobiła!
– Ale to bez sensu. Jak zgodzisz się chodzić z Felkiem, to stracisz szansę, żeby Antek zechciał chodzić z Tobą. Bo pomyśli, że kochasz Felka.
– No trudno. Ja się za bardzo wstydzę Antka… I za bardzo go kocham.
Photo by Limor Zellermayer on Unsplash
Wszyscy mamy już dosyć. (Koronawirus ciągle z nami).
Wszyscy mamy już dosyć. Coraz bardziej unikamy wiadomości na temat koronawirusa. Maseczki często nosimy już dla świętego spokoju (żeby ktoś się nas nie uczepił), a nie ze względu na strach przed zarażeniem. Początkowa panika minęła. Teraz pozostała tylko cicha zgoda na nowe, dziwne życie, albo bunt, który dławimy pod maseczką. Bo nie wypada inaczej. Każdy z nas ma ochotę wykrzyczeć tę niezgodę na panowanie wirusa nad nami, żeby pozbyć się tego co zalega nam w płucach. (…)
Za słaba by być mamą
Nie każdy zrozumie co czuje mama trudnego dziecka. Szczególnie dziecka autystycznego. (…)
Potłuczony kubek
Cały czas płaczę nad moim ukochanym kubkiem,
który spadł kiedyś na ziemię,
i rozpadł się na małe kawałki.
Nie dałam rady go skleić
w żadną całość. (…)
Zimny prysznic
Przestajesz wierzyć w ród męski? Przyczepiają się do siebie tacy ruchacze, którzy zaraz po zaliczeniu Ciebie mówią: „Fajnie było. Ale wiesz, ja nie szukam niczego poważnego.”? Zakładają z góry, że są dla Ciebie tacy kurwa ważni, że ja pierdolę, a jak nie są, to myślą, że z Tobą jest coś nie tak. I oczekują, że będziesz na ich zawołanie, gdy im się znów zachce, i będą cię czarować, byś do nich lgnęła. A jeśli masz większe oczekiwania, to się odwalisz (…)