Nie, nie napiszę Tobie życzeń.
Nie. Nie wyślę kartki.
Nie zadzwonię.
Nie pomyślę nawet, by to zrobić.
I nie spojrzę na Twój numer telefonu
z żenującym utęsknieniem. (…)
W obronie szczęścia
Od soboty już tylko Netflix, Pornhub i TVP
No i wiemy już, że tylko do piątku możemy latać po galeriach, kinach, teatrach. A od soboty został nam już tylko Netflix, Pornhub, TVP. Strajki też już przycichły, i pewnie przycichną jeszcze bardziej. Pozostanie nam tylko komputer. Już nie tylko Będziemy mogli wyżywać się już tylko na klawiaturze naszych komputerów. Przestaniemy być realnym zagrożeniem dla rządu, i zamienimy się w jakąś ikonkę oraz łatwo namierzalne IP komputera. (…)
Jestem, i zawsze będę, POLKĄ NIEPODLEGŁĄ!
Marzy mi się kraj, w którym czułabym się bezpiecznie. Który by wspomagał w wyborach, a nie je narzucał. Kraj, w którym bez strachu o przyszłość, rodziłabym dzieci, także te niepełnosprawne. W którym nie bałabym się o swoją ciążę. I w którym w razie dużych z nią problemów lekarze mogliby pomóc tak jak by było najlepiej dla mnie, a nie dla władcy. Bo to przecież moje osobiste ciało, a nie państwowe (…)
„Rambert. Tryptyk” (recenzja spektaklu w Sopockim Teatrze Tańca)
To nie tak miało być. Nie tak.
Chociaż było pięknie. Nawet zbyt pięknie. Bo to strasznie smutne, że aż tyle piękna się zmarnowało. Nie dało wrażenia innym, którym nie byłlo dane zaznać go własnymi zmysłami. A tancerze (Joanna Czajkowska, Róża Kołoda, Joanna Nadrowska, Kalina Porazińska, Wiktoria Rudnik, Artur Grabarczyk, Tomasz Graczyk i Jacenty Krawczyk) nie po to pracowali nad tym tyle miesięcy, by tańczyć dla prawie pustej widowni. Zaledwie dziesięć osób mogło zasiąść na niej aby zobaczyć efekty ich starań i przygotowań do tego występu. Dowiedzieli się o tym w drugim dniu premiery (28.09.2020). W pierwszym (27.09.2020), ta liczba była nieznacznie większa: dwadzieścia pięć. Co i tak brzmi absurdalnie. (…)
Podeptana godność boli
Przecież to było oczywiste, że tak zadecyduje rząd. Że wejdzie nam do majtek i naszych macic spragnionymi władzy łapami. Przecież nasze dzieci to dzieci Państwa totalitarnego, sprawującego władzę, nawet nad naszym sumieniem. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny stwierdził podczas posiedzenia, że aborcja ze względu na „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” jest niezgodna z Konstytucją. (…)
Nauczanie zdalne
– Mamo, na ile procent będziemy mieli lekcje online od środy?
– Na 90%, skoro już każą Wam szykować laptopy.
– Z ilu?
– No ze 100… A Ty myślałaś, że z ilu, ze 120?
– No na przykład.
Moje dziecko nie żartowało…
O Jezusie… Gdy sobie przypominam pokątne oglądanie youtuba i tiktoków w czasie lekcji zamiast skupienie na tym co mówi nauczyciel. I to odrabianie za moje dziecięta lekcji, bo przestawały czuć, że to jest realny obowiązek. I te codzienne maile od nauczycieli, przekonanych chyba, że mają do czynienia ze studentami uczelni wyższych, a nie pierwszych klas podstawówki, które musiałam tłumaczyć moim na najbardziej przystępny język, to dostaję drgawek. I nie, nie z podniecenia. A z przerażenia, że znów czeka mnie to samo. Bo życie wirtualne to życie udawane. To poza, oczy utkwione w ekranie, ale wpatrzone nie w mówiącego, a w inne strony otworzone w poszukiwaniu lepszej rozrywki. Nie widzę świetlanej przyszłości edukacyjnej moich dzieciąt, szczególnie jeśli ta edukacja ma być online. No nie widzę. W 200 procentach – nie widzę.
Photo by Thomas Park on Unsplash
Nie potrzebuję niczego
Nie potrzebuję niczego
oprócz Twoich sił
by iść ze mną na koniec świata.
Gdzie odwróceni od niego będziemy patrzeć sobie w oczy. (…)
Zaraźliwa samotność. Czyli jak dotknął koronawirus każdego z nas?
Koronawirus przyniósł ze sobą plagę. I nie chodzi o sam covid. Ale o SAMOTNOŚĆ. Coś co kiedyś stanowiło dla nas zagrożenie, co instynktownie próbowaliśmy omijać wchodząc w grupy, i dostosowując się do niej po to, by przetrwać, i mieć siły zarówno fizyczne, jak i psychiczne, bo przecież jedno z drugim się łączy – nagle zostało okrzyknięte sposobem na przetrwanie. (…)
Nigdy nie zapomnę
Nigdy nie zapomnę, jak byłeś tak daleko ode mnie. Z nią. Gdy płakałam w poduszkę próbując z jej otchłani wyciągnąć tlen. A dostawałam w zamian duszności. (…)