Są takie typy osób, które lubią tylko oliwić drzwi, a wcale nie wchodzić za nie. Sprawdzać tylko, czy dobrze się otwierają. Które sprawdzają nas, czy kochamy, czy chodzimy tak jak trzeba, gdy je dotkną. Czy ich pragniemy.
Nie dawajcie się robić!
Dużo z nas zna ten stan, gdy zastanawia się, czy ma obsesję, i czy nie chce za dużo od kogoś, kto przecież podkreśla, że niczego NIE CHCE DAĆ. I obwiniamy samych siebie za to, że za dużo CHCEMY. Ale uczucia nie biorą się znikąd. One często są wytwarzane i podgrzewane.
Artefakty
Ludzie zdecydowanie powinni jeść rękoma. Herbatę też można by mieszać palcami… 😀 😉
Idealność nie jest dla ludzi
Środa, nie środa, NASZE ZDROWIE!!! 😁😁😁
Intelektualne przechwałki
I ten ból, że „Część ludzi po prostu woli miedzioryt albo akwafortę.” 😀 😀 😀
Konwenanse
Zawsze i wszędzie te KONWENANSE! Czasem warto się im PODDAĆ, choćby dla jaj.
Rozwiane rozczarowania
Brak OCZEKIWAŃ równa się brakowi ROZCZAROWAŃ. Takie podejście bardzo pomaga żyć spokojniej. ALE… Po przeżyciu wielu rozczarowań stajemy się na nie wręcz przygotowani. Zaczynamy wręcz OCZEKIWAĆ ROZCZAROWAŃ. Hmmm…
Czego szukasz?
Takie to było niby śmieszne,
gdy wyrwałeś ją wczoraj w klubie.
Patrzyła znacząco. Uwiodła cię tańcem.
Szeptem ją zaprosiłeś,
głaszcząc jej gołe plecy
pod jej odważną sukienką.
Wstyd jako granica poznania człowieka
Znalazłam segregator z liceum, który opatrzyłam wtedy cytatami, które nadal mi się podobają (pewne rzeczy w człowieku są niezmienne 😉 ), a także kilkoma własnymi swoimi słowami. Kiedyś uważałam, że to co piszę jest zbyt żenujące, żeby z tym wyjść do ludzi.
Jestem kobietą i lubię się śmiać z siebie
Na zdjęciu typ żartu, z którego feministki się nie zaśmieją. (Nawiązuję do mojego niedawnego posta.) Jestem za równouprawnieniem kobiet. Jednak nie chcę się nazywać feministką, ponieważ lubię się śmiać z siebie, a feministki na to nie pozwalają. A doskonała nie jestem. Bo jestem tylko człowiekiem. Byłabym facetem, to śmiałabym się z czego innego. Bo lubię być autoironiczna.