Takie to było niby śmieszne,
gdy wyrwałeś ją wczoraj w klubie.
Patrzyła znacząco. Uwiodła cię tańcem.
Szeptem ją zaprosiłeś,
głaszcząc jej gołe plecy
pod jej odważną sukienką.
Wstyd jako granica poznania człowieka
Znalazłam segregator z liceum, który opatrzyłam wtedy cytatami, które nadal mi się podobają (pewne rzeczy w człowieku są niezmienne 😉 ), a także kilkoma własnymi swoimi słowami. Kiedyś uważałam, że to co piszę jest zbyt żenujące, żeby z tym wyjść do ludzi.
Jestem kobietą i lubię się śmiać z siebie
Na zdjęciu typ żartu, z którego feministki się nie zaśmieją. (Nawiązuję do mojego niedawnego posta.) Jestem za równouprawnieniem kobiet. Jednak nie chcę się nazywać feministką, ponieważ lubię się śmiać z siebie, a feministki na to nie pozwalają. A doskonała nie jestem. Bo jestem tylko człowiekiem. Byłabym facetem, to śmiałabym się z czego innego. Bo lubię być autoironiczna.
Każdy śpiewa samotne piosenki
Jak czegoś nie rozumiemy, to uzupełniamy to dzięki ludzkiej cesze: empatii. Wczuwamy się w to, co ktoś mówi, ale ponieważ ciężko jest werbalizować co w nas siedzi, to często odczytujemy coś innego niż ktoś chciał napisać. Sami często samych siebie oszukujemy. A co dopiero innych.
My, motyle
Tak często zawodzimy się na kimś. Na naszych oczekiwaniach. Na naszych marzeniach. A jednak wciąż szukamy zaufania. A gdy postanawiamy leczyć nasze rany wykorzystując do tego innych ludzi, sami zadajemy im rany. I sprawiamy, że i inni tracą zaufanie do ludzi.
Czemu nie chcesz być feministką?
To NIE JEST TAK, że nie chcę walczyć o prawa kobiet. To nie jest tak, że nie uważam, że jesteśmy równe mężczyznom, i powinnyśmy być równo z nimi traktowane. To nie jest tak, że uważam, że jesteśmy w jakikolwiek sposób gorsze.
TO NIE TAKIE GŁUPIE SIĘ POGUBIĆ
Najtrudniej się jeździ po bezdrożach. Ale czasem warto w nie wjechać, żeby znaleźć w końcu inną niż te najprostsze drogi. Te najprostsze, zdarza się, mogą wieść donikąd.
Malowana historia
Już nie mam sił
tak codziennie malować swojej maski w wydłużone ponad smutek rzęsy
i uwypuklać prawdziwość uśmiechu sztucznym kolorem czerwieni.
Tarzanie emocji
Czasem trzeba wytarzać się w swoim smutku. Wytrzeć to, co boli o ziemię, wymieszać swoją skórę i krew z brudem, poczuć świat zewnętrzny wszystkimi zmysłami, żeby utrzymać poczucie przynależności do niego. Bo ból jest po to, żeby udowodnić nam że żyjemy.
Pączek z adwokatem ;)
Nigdy, ale to NIGDY, nie nazywaj, nawet w największym przypływie fantazji, swojej kobiety PĄCZKIEM, PĄCZUSZKIEM, PĄCZUSIEM!!! 😜