No dobra. Niech będzie. Opowiem Wam jedną z moich żenujących przygód. Życiówkę. Bez bajerów.
Poświęcenie
Największe poświęcenie to dać komuś WOLNOŚĆ samemu będąc skazanym na wieczną MIŁOŚĆ do tej osoby…
![]()
Nietrafiony komplement
Gdy ostatnio jechałam taksówką, od wejścia uderzył mnie uwodzicielski zapach. Taki, stwierdziłam przypominając sobie asortyment wszystkich znanych mi perfum, dla wymarzonego mężczyzny.
Impresje na temat spektaklu „Melancolia” Sopockiego Teatru Tańca
Za gruba na zabawę
Ostatnio w klubie Spatif w Sopocie, usiadłam koło dziewczyny, która siedziała sama w otoczeniu jedynie eksponatów należących do nieżywej natury – kilku drinków. Jakiś koleś podszedł, i wyciągnął rękę po jednego, a ona go odgoniła:
Pożyczka rodzi potrzebę kupna
Nawet jeśli ileś razy będzie skucha, w końcu może się udać coś zdobyć i dać. Najgorsze jest, gdy się nabieramy, że ktoś nam już coś naprawdę dał, a się okazuje, że to było znów coś na chwilę, na próbę, na niby…
Pozwolenie od córki
– „Mamo, ja tak strasznie lubię mamę Poli! Tak bardzo bym chciała, żeby to ona była moją mamą!”- podzieliła się ze mną beztrosko swoimi marzeniami moja córka.
Niby rozumienie
Tłumaczę mojej 7-latce, że liczbę „dwadzieścia” po angielsku pisze się „twenty”, a czyta się „tłenty”. Ona jak zwykle udaje, że rozumie: