„Leżę dumna jak infantka zmarła…
Teraz wreszcie po zabawie odpocznę.
Czyjaś ręka włos mi z głowy zdarła.
Na ziemi przy mnie leżą moje gałki oczne.
Wbrew ciszy
„Jeszcze krzyczę tą ciszą
która mgłą niesie się od morza
I jakbym już szedł po wodzie
w nieskończoność spokoju”
(Jerzy Stachura, z: „Czyż nie pożycza się kwiatów”)
Przechowalnia dzieci
Chodząc po Ikei czułam się jak na Openerze w sposób potrójny, dzięki temu, że zostawiłam trójkę moich wychowanków pod opieką ikeowskich pracowników w sali zabaw na całą godzinę. Czułam euforię porównywalną do tej, jaką się ma odczuwa koncertach, poruszających naszą emocjonalność.
Chcę być wiecznie niedojrzała!
Ostatnio z przerażeniem przeczytałam etykietę mojego płynu do zmywania makijażu, na którym widniała wytyczna: „DO SKÓRY DOJRZAŁEJ”… Do tej pory zachwycona byłam jego nazwą główną: „PŁYN MICELARNY”, bo to brzmi tak jakoś fantazyjnie. Nawet nie wnikałam co to jest ta micelarność cała. Grunt, że poetycko brzmi, i zachęca mnie do bycia właścicielką tego magicznego płynu.
Schematy
Każdy myśli jakimiś schematami. Ucierają nam się one w głowach od najmłodszych lat. Myślimy, że coś musi się układać tak jak nam się układa w głowach.
Zakupy dziewczyny i chłopaka
Szukam z córką na allegro termosu do szkoły.
– Może chcesz ten z Soy Luną?
Rzeczy chowaj w majtach!
Jako potrójna matka nabawiłam się różnych nawyków, które pozwalają mi przetrwać, czyli przechodzić z punktu do punktu w ciągu miliona wydarzeń w ciągłym chaosie dnia. Ten ciągły pośpiech, żeby gdzieś zdążyć, coś założyć, coś kupić, coś mieć na zapas (pieluchy, bułki, chusteczki, swetry), wieczne przygotowywanie jakichś potraw, podawanie wody, lizaczków, ciepłych spodni, zmiany pieluch, przeplatane podawaniem zupy i kotletów schabowych, karmienie piersią wraz z gonitwą za starszym potomkiem, żeby się nie zgubił, albo nie upadł – wszystko to nie sprzyja w posiadaniu rzeczy. Wiecznie je gubię. (…)
„Wszystko wiedzą” ci, którzy wiedzą za mało
– Wiesz Klara, jak Marcel i Kornelia byli malutcy, to tutaj mieszkaliśmy.
– A ja tu nie mieszkałam?!!! – zapytała moja najmłodsza następczyni genów tonem zrozpaczonym, no bo jakże to może być, żeby coś co spotkało jej rodzeństwo, ją mogło pominąć.
DIALOGI NIEDOKOŃCZONE
– Gdzie podział się zapach? Nawet poduszka pozbyła się resztek… Już niczego nie ma po.
– Nie rozumiem. Nie rozumiem. Nie rozumiem!
Tęsknota
Wakacje dla wielu to łapczywe łapanie marzeń w odwecie za te, które wypadły nam z rąk . <3 Gońcie za nimi, choćby wszystko Was bolało!