Ostatnio w klubie Spatif w Sopocie, usiadłam koło dziewczyny, która siedziała sama w otoczeniu jedynie eksponatów należących do nieżywej natury – kilku drinków. Jakiś koleś podszedł, i wyciągnął rękę po jednego, a ona go odgoniła:
Pożyczka rodzi potrzebę kupna
Nawet jeśli ileś razy będzie skucha, w końcu może się udać coś zdobyć i dać. Najgorsze jest, gdy się nabieramy, że ktoś nam już coś naprawdę dał, a się okazuje, że to było znów coś na chwilę, na próbę, na niby…
Pozwolenie od córki
– „Mamo, ja tak strasznie lubię mamę Poli! Tak bardzo bym chciała, żeby to ona była moją mamą!”- podzieliła się ze mną beztrosko swoimi marzeniami moja córka.
Niby rozumienie
Tłumaczę mojej 7-latce, że liczbę „dwadzieścia” po angielsku pisze się „twenty”, a czyta się „tłenty”. Ona jak zwykle udaje, że rozumie:
Wyjścia z sytuacji
Wiosenni przybysze
Kto tak naprawdę robi moje zakupy?
Chodzę po markecie z najmłodszą.
– „Mamo, mogę to?!”
Nie lubię rzeczywistości ;)
Zawsze ogarnia mnie to samo uczucie przeogromnego zdziwienia, gdy używam lakieru do włosów, a zamiast niego z podłużnej butelki wylatuje odświeżacz powietrza.
Przykazy, nakazy
Na Czarny Piątek…
Najgorsze jest, gdy Ktoś, kogo kochasz najbardziej, komu ufasz, i komu zawierzasz swoje życie, skazuje Ciebie na życie w najgorszym smutku, wyrzutach sumienia, przymusza do rzeczy, których nie chcesz, które sprawiają Tobie ból, nie współgrają z Twoimi chęciami, marzeniami, i Twoim sumieniem.