Nauczyłam się łapać prozak z powietrza jak orzeszki. Podrzucam sobie te małe białe tabletki, przypominające kształtem i wyglądem tik taki, na około pół metra do góry i ustawiam usta do ich łapania, tak jak kiedyś je ustawiałam, żeby łapać twoją jasną i ciepłą rozkosz. Czasem udaje mi się to zrobić nawet z zamkniętymi oczami. (…)
Zapomina się mnie tak łatwo
Zapomina się mnie tak łatwo
jak o wypitej szklance wody.
I jak o dobrze przespanej nocy.
Czy o leku wziętym na ból (który szybko przeszedł).
Albo jak o codziennym wyjściu z psem na spacer (…)
Płyn do własnego nagrobka
Jakie to uczucie, powiedz, że kupiłaś płyn do czyszczenia własnego nagrobka? I zostawiłaś go na półce pod kosmetykami. Pewnie śmiejesz się jak zawsze. Bo na pewno bawi ciebie ta ironia losu. (…)
Tęczowe marzenia na sznureczkach
Od zawsze zbierałam baloniki. Nie wiem kiedy stało się tą moją rutyną. Ludzie nie doceniają baloników. Myślą że są takie niepraktyczne i niemodne. A one mają przecież niesamowitą moc. Potrafią unosić niezwykle wysoko. (…)
Pragnienie powodu do ruszania palcami
Ze względu na coraz bardziej zauważalną utratę linii papilarnych, zastanawiam się w jakim stopniu wpływa na to mydło, a na ile moje obcieranie dłoni o krawędzie rzeczy. Rozmyty mój obraz w wyniku coraz mniejszej atrakcyjności, sprawia mi już tylko tępy ból, do którego przyzwyczaiłam się na tyle, że nie zwracam na niego uwagi. (…)
Przestań marzyć
– Ale ja nie lubię jak jest łatwo. Ja uwielbiam jak jest miło i ciepło w brzuszku, i nawet jak ciężko jest to osiągnąć, wciąż do tego dążę. Do tego żeby było tak słodko i cudownie. Łatwe życie bez pragnień i uczuć jest takie niemisiowe. Takie niesłodkie, że aż za gorzkie nawet dla tak mało wymagającego puchatego misia jak ja.
Zdj. Readers Digest
Chciałabym BYĆ KOBIETĄ
Kiedy masz chore/niepełnosprawne/bardzo trudne dziecko, bardzo często przestajesz być KOBIETĄ. Jesteś wtedy tylko MAMĄ. Żadna inna rola wtedy tobie nie pasuje. Jesteś troską, opieką, ochroną, zmartwieniem, smutkiem. Jesteś oparciem, którego sama nie masz. Trzymaniem za rękę, podnoszeniem z łóżka, podawaniem leków. Jesteś wyrzutami sumienia, że nie dajesz rady. Jesteś żałosnymi znakami zapytania, czy z tego stanu jest jakieś wyjście.(…)
Nie jest taka piękna na jaką wygląda
Już dłużej nie umiem nie żyć
To wtedy umarłam
Dochodziła dwudziesta, kiedy umarłam. Zobaczyłam ciebie przez okno kawiarni jak Ją całowałeś. Czyli Ona naprawdę istnieje. Tak jak śniłam o tym w moich najgorszych snach. Chciałam schować się po wieczność za filiżanką kawy, albo jeszcze chętniej – utopić się w niej. (…)