Dochodziła dwudziesta, kiedy umarłam. Zobaczyłam ciebie przez okno kawiarni jak Ją całowałeś. Czyli Ona naprawdę istnieje. Tak jak śniłam o tym w moich najgorszych snach. Chciałam schować się po wieczność za filiżanką kawy, albo jeszcze chętniej – utopić się w niej. (…)
Im bardziej tego chcę, tym bardziej się boję
Nie obsypuj mnie swoim confetti
Zaboli mnie może czasem,
gdy obok przejdziesz,
migniesz,
przeminiesz… (…)
Prezent z braku życzeń
Nie, nie napiszę Tobie życzeń.
Nie. Nie wyślę kartki.
Nie zadzwonię.
Nie pomyślę nawet, by to zrobić.
I nie spojrzę na Twój numer telefonu
z żenującym utęsknieniem. (…)
W obronie szczęścia
Nigdy nie zapomnę
Nigdy nie zapomnę, jak byłeś tak daleko ode mnie. Z nią. Gdy płakałam w poduszkę próbując z jej otchłani wyciągnąć tlen. A dostawałam w zamian duszności. (…)
Kropka (.)
Boli mnie każde Twoje niewypowiedziane słowo bardziej niż kiedyś bolały mnie namiastki ciszy. Bo cisza ma różne wymiary, i różne odcienie czerni. Cisza to też muzyka doznań. To skrzypce, które grają nam w duszy, wywołując nie dające się wypowiedzieć uczucia. Radość na jej przerwanie i ból jej trwania. Nadzieja. I brak nadziei. Wspomnienia. I pragnienie zapomnienia. (…)
Winna miłości
A gdy Ona będzie nosić Twoje dziecko w swoim łonie,
umrę.
Zostawiając Wam powietrze. (…)
Ciernie
Nie wierzyłam, że mogę tyle poczuć. I tak bardzo kogoś rozumieć. Nie wierzyłeś, że możesz się tak ugmatwać
i tak bardzo zapomnieć o wolności.
Zostałeś moją stałą myślą, i wypełnieniem mego braku. A ty chciałeś ze mnie uwolnić jak najszybciej swoje myśli,
dziwiąc się, że tak nas ciągnie do siebie.
Nie zostało mi nic po Tobie
Nie zostało mi nic po Tobie.
Jest tylko tykanie zegara,
które kiedyś chcieliśmy zatrzymać,
a teraz uświadamia mi,
ile to już zdołałam przeżyć godzin każdego dnia (…)