– „Mamo, ja tak strasznie lubię mamę Poli! Tak bardzo bym chciała, żeby to ona była moją mamą!”- podzieliła się ze mną beztrosko swoimi marzeniami moja córka.
Niby rozumienie
Tłumaczę mojej 7-latce, że liczbę „dwadzieścia” po angielsku pisze się „twenty”, a czyta się „tłenty”. Ona jak zwykle udaje, że rozumie:
Wyjścia z sytuacji
Wiosenni przybysze
Kto tak naprawdę robi moje zakupy?
Chodzę po markecie z najmłodszą.
– „Mamo, mogę to?!”
Przykazy, nakazy
Na Czarny Piątek…
Najgorsze jest, gdy Ktoś, kogo kochasz najbardziej, komu ufasz, i komu zawierzasz swoje życie, skazuje Ciebie na życie w najgorszym smutku, wyrzutach sumienia, przymusza do rzeczy, których nie chcesz, które sprawiają Tobie ból, nie współgrają z Twoimi chęciami, marzeniami, i Twoim sumieniem.
Niewinność
Odbieram córkę z przedszkola. W szatni mała stwierdza, że musi jeszcze zrobić jeszcze siku. Idę z nią do łazienki, a do toalety obok wchodzi jej kolega. Oboje sikają, gdy kolega postanawia zagadać: „Klara, lubisz mnie?”.